Modelarze rywalizowali na lotnisku w Rudnikach

Warunki pogodowe były trudne, ale równe dla wszystkich – podkreślali organizatorzy niedzielnych (04.06) zawodów modelarskich na lotnisku w Rudnikach. W rywalizacji wzięło udział 18 zawodników.

Zawody pod hasłem „Młodzi modelarze na start” mają w Aeroklubie Częstochowskim długoletnią tradycję. Zwykle rozgrywane są tuż przed wakacjami, a biorą w nich udział przeważnie młodzi modelarze. W tym roku rywalizowano w trzech kategoriach. F1A/M to modele szybowców, tzw. „Jaskółki”. Mają 80 cm rozpiętości skrzydeł i ważą 80 gramów. To klasa, w której startują młodzicy i juniorzy młodsi. Szybowce zwane „Kowalikami” są dużo większe. Krańce ich skrzydeł dzieli odległość 1,2 m. Nie mogą być lżejsze niż 220 gramów. Dwóch zawodników zdecydowało się na start w klasie S6A. To modele rakiet z taśmą hamującą.

– Modele wypuszczane są z holu. Chodzi o to, by utrzymały się w powietrzu jak najdłużej, choć czas mierzymy do 2 minut. Jeśli model osiągnie tę granicę, start uznajemy za maksymalny – tłumaczy opiekun modelarni Aeroklubu Częstochowskiego, Mariusz Wrona. Każdy z zawodników miał trzy próby. O wyniku decydowała suma osiągniętych rezultatów.

Warunki do rywalizacji były trochę kłopotliwe. Choć świeciło słońce, a termika była odpowiednia, to przeszkadzał dość silny wiatr. Mimo tego udało się rozegrać zaplanowane konkurencje.

Zarówno w „Jaskółkach”, jak i w „Kowalikach” bezkonkurencyjnym okazał się Maciej Bulzacki, reprezentant modelarni działającej przy Domu Kultury w Łasku. W kategorii F1H na drugim stopniu podium uplasował się Miłosz Banaś z MDK w Częstochowie, a na trzecim modelarz z Łasku Maciej Wilczyński.

Drugie miejsce w klasie F1A/M przypadło Maciejowi Wilczyńskiemu z Łasku. Trzecie zajął Adam Szewiński z Aeroklubu Częstochowskiego.

Wszystkim uczestnikom gratulujemy.